O ile nie zaznaczono inaczej, prawa autorskie zamieszczonych materiałów należą do Jana Woreczko & Wadi.
(Unless otherwise stated, the copyright of the materials included belong to Jan Woreczko & Wadi.)


Pomorze

Z Wiki.Meteoritica.pl

1

Ataksyt(?) „znaleziony” w gazecie

Pomorze
Pomorze (Problemy 12 1951).jpg
List F. Rojkowskiego o znalezionych meteorytach i odpowiedź redakcji Problemów (1951)
Wątpliwy (doubtful iron) znalezisko
Lokalizacja gdzieś na Pomorzu, Polska
Data pomiędzy 1930-39 r.
Uwagi na historię o tym meteorycie natrafił Pokrzywnicki w prasie; los okazów i znalazcy nieznany
Charakterystyka
Typ meteoryt żelazny (ataksyt?), o wyjątkowo dużej zawartości niklu (~50%)
Masa kilka brył o wadze 2-5 kg
Meteoritical Bulletin Database

Meteoryt sklasyfikowany w Meteoritical Bulletin Database jako wątpliwy (Doubtful). Zgłosił go do bazy MBD Jerzy Pokrzywnicki.

Tuż przed II wojną światową znaleziono na Pomorzu kilka fragmentów meteorytu żelaznego. Jedyną informacją o znalezisku jest list F. Rojkowskiego[1] do redakcji miesięcznika Problemy z 1951 roku. Okoliczności znalezienia oraz opis fragmentów znajdują się w publikacji Pokrzywnickiego (1964) i kopii listu. Z listu Rojkowskiego wynikałoby, że znaleziony meteoryt mógł być ataksytem – meteorytem żelaznym bardzo bogatym w nikiel.

Opis wg Pokrzywnickiego (1964)

(zgodnie z oryginałem)
«
Pokrzywnicki (1964)

9. METEORYT POMORZE

Wiadomość o tym meteorycie zaczerpnąłem z nr 12 „Problemów”[2] z 1951 r. (s. 860). W okresie między 1930 a 1939 r. F. Rojkowski[1] znalazł kilka odłamów meteorytu żelaznego przy eksploatacji kamienia do budowy dróg na Pomorzu. Dokładna ilość tych odłamów nie została podana. Prawdopodobnie było to kilka odłamów o wadze 2-5 kg. Według opisu znalazcy odłamek zbadany przez jakiegoś profesora Politechniki Gdańskiej („Technische Hochschule”) miał wykazać w swym składzie Fe-Ni prawie po połowie. Jeżeli by to było prawdą – w co można jednak wątpić – mielibyśmy tu niezwykle rzadki okaz – prawdopodobnie ataksytu – o niespotykanie dużej zawartości niklu. Jedyny znany okaz meteorytu Oktibbeha[3] zawierałby więcej od niego niklu. Ciekawe będzie przytoczyć, co pisał na ten temat znalazca:

„Z wyglądu odłamki te podobne były do żelaza, lecz po spiłowaniu powierzchni wyglądały na srebro lub nikiel. Odłamek taki był znacznie cięższy niż żelazo o takiej samej objętości.
Chciałem zainteresować tą sprawą nasze sfery naukowe. Niestety albo nie umiałem trafić, gdzie należało, albo natrafiłem na obojętne potraktowanie tej sprawy ze strony instytucji, które według mnie powinny się tym zainteresować. Przed wybuchem wojny zwróciłem się w tej interesującej mnie sprawie do politechniki w Gdańsku, oddając dwa kawałki tego tajemniczego metalu z prośbą o zbadanie.
Po kilku dniach, gdy zgłosiłem się po wiadomość, wskazano mi adres jakiegoś profesora (Niemca), który początkowo ukrywał zainteresowanie, lecz później przyznał, że doręczone mu odłamki zostały zbadane i przedstawiają dużą wartość dla nauki. Wyjaśnił mi, że dostarczone dwa odłamki są meteorytami, zawierają żelazo i nikiel mniej więcej po połowie. Koniecznie chciał się dowiedzieć gdzie odnalazłem ten metal. Zapalił się nawet do takiego stopnia, że proponował mi natychmiastowy wyjazd własnym samochodem na miejsce celem szukania dalszych odłamków, oraz że mnie suto wynagrodzi. Jego początkowe i późniejsze zachowanie wzbudziło we mnie podejrzenie, że coś za tym kryje. Gdy dowiedziałem się, że sprawa jest ważna dla nauki, postanowiłem przekazać wiadomość naszym sferom naukowym. Jednak wybuch wojny nie pozwolił mi urzeczywistnić tych zamiarów. Moje kawałki metalu zaginęły podczas wojny. Jednakże w dalszym ciągu sprawa mnie interesuje i przy najbliższej okazji (podczas urlopu) mam zamiar odwiedzić miejsce, gdzie spadł meteoryt, gdyż wiem, że były tam jeszcze inne odłamki”.

Autor listu prosił redakcję „Problemów” o wskazanie mu literatury naukowej w zakresie meteorytów, na co redakcja wskazała mu instytucje naukowe zainteresowane tymi zagadnieniami, stwierdzając jednocześnie, że „w polskim języku nie mamy żadnej poważniejszej monografii lub rozprawy o meteorytach”. Jednocześnie Rojkowski został zachęcony do odnalezienia dalszych odłamów meteorytu i do ustalenia miejsca, gdzie je znalazł, a następnie do przesłania ich właściwym instytucjom naukowym. Gdy w 1953 r. powstała przy P.T.M.A. w Warszawie Sekcja Meteorytyki[4], która zainteresowała się niezwłocznie doniesieniem Rojkowskiego, umieszczając w „Problemach” i „Expresie Wieczornym” prośbę o skontaktowanie się z sekcją2. Niestety, dotychczas kontakt ten nie został nawiązany, Rojkowski nie podał bowiem redakcji Problemów swojego adresu, zaś pismo jego pochodziło z Łodzi. Poszukiwania go w tym mieście nie dały wyników.

Przypisy
1 Notatka „Problemów” jest podpisana skrótem W. Z. (prawdopodobnie prof. W. Zonn[5]).
2 „Problemy” nr 7 z 1953 r., s. 499[6] i „Expres Wieczorny” nr 286 z 31 grudnia 1957 r. Również wzmianka i apel w „Uranii”, nr 6, 1955, s. 172[7][8].

»


List F. Rojkowskiego i odpowiedź redakcji Problemów (1951):

«

METEORYTY

F. Rojkowski, Łódź. — Czy w Polsce istnieje jakaś instytucja naukowa, która interesowałaby się meteorytami?

Słyszałem, że w ZSRR jest przy Muzeum Mineralogicznym Akademii Nauk w Moskwie specjalny dział poświęcony meteorytom, gdzie wystawiono kilkaset eksponatów tych odnalezionych ciał niebieskich.

Interesuje mnie to, ponieważ w latach 1930-9 przy eksploatacji kamienia poligonalnego na Pomorzu (do budowy dróg) natrafiłem na odłamki meteorytów ważące od 2 do 5 kg.

Z wyglądu odłamki te podobne były do żelaza, lecz po spiłowaniu powierzchni wyglądały na srebro lub nikiel. Odłamek taki był znacznie cięższy niż żelazo w takiej samej objętości.

Chciałem zainteresować tą sprawą nasze sfery naukowe. Niestety, albo nie umiałem trafić, gdzie należało, albo natrafiałem na obojętne potraktowanie tej sprawy ze strony instytucji, które według mnie powinny się tym zainteresować. Przed wybuchem wojny zwróciłem się w tej interesującej mnie sprawie do Politechniki w Gdańsku, oddając dwa kawałki tego tajemniczego metalu z prośbą o zbadanie.

Po kilku dniach, gdy zgłosiłem się po wiadomość, wskazano mi adres jakiegoś profesora (Niemca), który początkowo ukrywał zainteresowanie, lecz później przyznał, że doręczone mu odłamki zostały zbadane i przedstawiają dużą wartość dla nauki. Wyjaśnił mi, że dostarczone dwa odłamki są meteorytami, zawierają żelazo i nikiel mniej więcej po połowie. Koniecznie chciał się dowiedzieć, gdzie odnalazłem ten metal. Zapalił się nawet do tego stopnia, że proponował natychmiastowy wyjazd własnym samochodem na miejsce w celu szukania dalszych odłamków oraz że mnie suto wynagrodzi. Jego początkowe i późniejsze zachowanie wzbudziło we mnie podejrzenie, że coś się za tym kryje. Gdy się dowiedziałem, że sprawa jest ważna dla nauki, postanowiłem przekazać wiadomość naszym sferom naukowym. Jednakże wybuch wojny nie pozwolił mi urzeczywistnić tych zamiarów. Moje kawałki metalu zaginęły podczas wojny. Jednakże w dalszym ciągu cała ta sprawa mnie interesuje i przy najbliższej okazji (podczas urlopu) mam zamiar odwiedzić miejsca, gdzie spadł meteoryt, gdyż wiem, że były tam jeszcze inne odłamki.

Interesuje mnie również, czy są jakieś prace naukowe poświęcone tej dziedzinie nauki (w języku polskim). Jeśli tak, to proszę o podanie tych tytułów i nazwisk autorów.

W Polsce nie ma instytucji, która by zajmowała się specjalnie meteorytami. Nie znaczy to jednak, że ta sprawa nie interesuje polskich uczonych. Zarówno astronomowie, jak też fizycy, geofizycy, chemicy i mineralogowie bardzo się interesują sprawami meteorytów. Dlatego też byłoby ze wszech miar pożądane, aby Pan te kawałki odnalazł i gdyby to było możliwe, ustalił na miejscu, kiedy i z której strony meteoryt ów spadł, oraz określił dokładne miejsce upadku meteorytu. Dane te wraz ze znalezionymi odłamkami należy dostarczyć któremuś z istniejących obecnie w Polsce obserwatoriów astronomicznych lub zakładowi geofizyki w jakimś uniwersytecie (sądzimy, że najbliżej byłoby Panu do Warszawy, jakkolwiek mamy uniwersytety i w innych miastach, w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Toruniu; uniwersytety w Łodzi i Lublinie nie mają katedr astronomii ani geofizyki, nie mają też odpowiednich zakładów).

W polskim języku nie mamy żadnej poważniejszej monografii lub rozprawy o meteorytach; natomiast polecamy Panu bardzo interesującą i wyczerpującą książkę rosyjską E. L. Krinowa „Mietieority”[9], która jest do nabycia w wielu księgarniach. Po polsku mamy natomiast tylko broszury popularne: S. Szeligowskiego: „Komety i meteory” (PZWS, 1947)[10] oraz M. Pstrzoch-Karpowicz: „Komety i gwiazdy spadające” (Ludowa Sp. Wydawnicza, 1950)[11], w których dość dużo miejsca udzielono między innymi zagadnieniu meteorytów.

W. Z.
»


Znalezisko oraz ślad po autorze doniesienia zaginęły. Trop się urywa.[8] Obecnie w Polsce około 200 osób nosi nazwisko Rojkowski, najwięcej w Kutnie (38), natomiast w Łodzi, skąd wysłany był list, tylko 8 osób. Również na Pomorzu, gdzie przed wojną znaleziono fragmenty meteorytu, mieszka obecnie kilka osób o tym nazwisku.[12]


Urania, 3/1961:

«

Komunikat Sekcji Meteorytyki PTMA

Sekcja od kilku lat poszukuje adresu p. F. Rojkowskiego (ostatni adres w Łodzi), który w latach przedwojennych był znalazcą i posiadaczem znalezionych przez siebie na Pomorzu przy eksploatacji kamienia poligonalnego (do budowy dróg) kilku okazów meteorytów żelaznych (patrz Problemy, Nr 12 z r. 1951, str. 860). Ponieważ dotychczas nie udało się Sekcji skomunikować się z p. Rojkowskim dla uzyskania bliższych danych, oraz z uwagi na wagę poruszonej sprawy dla nauki, Sekcja zwraca się do Zarządów Oddziałów, wszystkich członków i sympatyków PTMA z prośbą o przeprowadzenie ze swej strony poszukiwań p. Rojkowskiego i ewentualne skomunikowanie się z nim, lub o dostarczenie jego adresu Sekcji.

J. Pokrzywnicki
»


Lokalizacja

Brak dokładnych danych o miejscu znalezienia okazów. Znalezione były przy pozyskiwaniu kamienia do budowy dróg na Pomorzu.

Bibliografia

  • Koblitz Jörn, MetBase. Meteorite Data Retrieval Software, Version 7.3 (CD-ROM), Ritterhude, Germany 1994-2012. MetBase.
  • Кринов Евгений Л. (Krinov Yevgeny L.), (1948), Метеориты, Академиа Наук СССР, Научно-популярная сериа, Издательство Академии Наук СССР, 1948, ss. 336.
  • Pokrzywnicki Jerzy, (1955), O meteorytach naszych ziem zachodnich, Urania, 6, 1955, s. 165-172.[13] Plik DjvU.
  • Pokrzywnicki Jerzy, (1961), Komunikat Sekcji Meteorytyki PTMA, Urania, 3, 1961, s. 89. Plik DjvU.
  • Problemy, (1951), Listy i odpowiedzi. Meteoryty, 12, 1951, s. 860. Plik JPG.
  • Problemy, (1953), Listy i odpowiedzi, 7, 1953, s. 499.[6]
  • +Pstrzoch-Karpowicz Maria, (1950), Komety i gwiazdy spadające, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1950, ss. 115.
  • +Szeligowski Stanisław, (1947), Komety i meteory, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, Warszawa 1947, ss. 43.


Przypisy

  1. ^ a b pan Rojkowski miał na imię Ferdynand i mieszkał w Łodzi; już nie żyje (informacja prywatna Tomasz Ogłaza)
  2. ^ miesięcznik PROBLEMY nie jest wydawany od 1993 roku; Wikipedia – Problemy
  3. ^ autorowi chodzi zapewne o meteoryt żelazny Oktibbeha County typu IAB-ung zawierający >50% niklu
  4. ^ PTMA – Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii
  5. ^ Włodzimierz Zonn (1905-1975) – polski astronom, popularyzator astronomii, współtwórca warszawskiej szkoły astronomicznej. Wikipedia – Włodzimierz Zonn
  6. ^ a b apel Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii
  7. ^ Pokrzywnicki (1955)
  8. ^ a b apel o kontakt z/do pana F. Rojkowskiego ponowiono w 1961 roku (Pokrzywnicki 1961)
  9. ^ Krinov (1948)
  10. ^ Szeligowski (1947)
  11. ^ Pstrzoch-Karpowicz (1950)
  12. ^ za portalem MoiKrewni.pl – Rojkowski (wrzesień 2014)
  13. ^ meteoryty: Gnadenfrei (Piława Górna), Grüneberg (Wilkanówko), Grzempach (Grzempy), Morasko, Ratyn (Ratyń), Schellin (Skalin), Schwetz (Świecie), Seeläsgen (Przełazy), Swindnica Gorna; tam również wzmianka o znalezisku F. Rojkowskiego na Pomorzu;
    w tym numerze Uranii również fotografie meteorytów z wystawy „Budowa Wszechświata” w 1953 roku w Warszawie
  14. ^ pierwsze i jak na razie jedyne, tak kompleksowe opracowanie na temat polskich meteorytów; warto jednak zaznaczyć, że Jerzy Pokrzywnicki niewątpliwie obficie korzystał z wcześniejszego bibliograficznego opracowania autorstwa Zofii Gąsiorowskiej (1966, maszynopis jej pracy powstał przed 1964 rokiem), ale nigdzie w jego publikacjach nie pojawia się jej nazwisko!? (Kosiński 2014)

Linki zewnętrzne

  • Meteoritical Bulletin Database (MBD) – meteoryt wątpliwy (Doubtful meteorite) Pomorze
  • Encyclopedia of Meteorites (EoM) – meteoryt wątpliwy (Doubtful meteorite) Pomorze
  • odszukać Uranię
Osobiste